Zawiadomienie bez prawa
W czerwcu 2023 roku Ewelina Pierzchała złożyła do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu znęcania się nad zwierzętami.
W piśmie podpisała się jako „inspektor OTOZ Animals w Olsztynie” i napisała wprost, że działa „na zasadzie art. 40 ustawy o ochronie zwierząt”.
Problem w tym, że w tamtym momencie nie przedstawiła żadnego formalnego upoważnienia do działania w imieniu OTOZ Animals.
Oficjalne pełnomocnictwo tej organizacji otrzymała dopiero 1 stycznia 2024 roku — czyli ponad pół roku później — i to w oparciu o art. 39 ustawy o ochronie zwierząt, a więc zupełnie inny przepis niż ten, na który powołała się w swoim zawiadomieniu.
Co mówią przepisy
Art. 39 ustawy z 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt
przyznaje organizacjom społecznym uprawnienia do działania w terenie – prowadzenia interwencji, ujawniania przestępstw, współpracy z organami i reprezentowania zwierząt.
Na podstawie tego artykułu wydawane są upoważnienia dla inspektorów.Art. 40 tej samej ustawy
dotyczy zupełnie innej sytuacji – udziału organizacji w postępowaniu sądowym jako oskarżyciel posiłkowy.
Żeby móc się na ten przepis powołać, organizacja musi być stroną w sprawie, a osoba, która ją reprezentuje, musi mieć formalne pełnomocnictwo z art. 39.
Co zrobiła Ewelina Pierzchała:
W czerwcu 2023 r. złożyła zawiadomienie z powołaniem na art. 40,
mimo że nie była jeszcze upoważniona do reprezentowania OTOZ.Nie posiadała upoważnienia z art. 39, które umożliwia inspektorowi wykonywanie jakichkolwiek czynności w imieniu organizacji.
Powołała się na błędny artykuł (procesowy, nie interwencyjny) i złożyła pismo w imieniu organizacji, która formalnie jej nie umocowała.
W efekcie działała bezprawnie — ani jako inspektor, ani jako przedstawiciel organizacji społecznej, ani jako funkcjonariusz publiczny.

Skutki i znaczenie
To zawiadomienie z 24 czerwca 2023 roku stało się punktem wyjścia całego postępowania — to na jego podstawie wszczęto działania, przeprowadzono przeszukanie, odebrano psy i rozpoczęto sprawę karną.
A jednak dokument, od którego wszystko się zaczęło, został złożony przez osobę bez jakichkolwiek uprawnień, powołującą się na niewłaściwy artykuł ustawy.
Dopiero po kilku miesiącach, w styczniu 2024 roku, OTOZ Animals wystawił Pierzchale formalne upoważnienie z art. 39, jakby „po fakcie” zalegalizowano wcześniejsze działania.
To klasyczny przykład działania ex post, które ma sprawić wrażenie legalności, choć w rzeczywistości łamie podstawową zasadę prawa – że uprawnienia muszą istnieć przed czynnością, a nie po niej.
Wniosek
Ewelina Pierzchała złożyła zawiadomienie w czerwcu 2023 r. powołując się na art. 40, który dotyczy organizacji procesowo reprezentowanych w sądzie,
a nie miała żadnego upoważnienia z art. 39, które dopiero pozwala na wykonywanie czynności w imieniu OTOZ Animals.
Otrzymała je dopiero pół roku później.
Z prawnego punktu widzenia – jej zawiadomienie było nieważne od samego początku, a wszystkie działania oparte na nim – pozbawione podstawy prawnej.
