Bliźniacze miasteczka Lynton i Lynmouth o każdej porze roku mają w sobie coś wyjątkowego.
Jest już jesień, ale ta wyjątkowo ciepła i łagodna. Rośliny powoli zmieniają kolory, malując dolinę odcieniami złota, brązu i ciepłej czerwieni. Turystów jest jakby mniej, ale może to i dobrze. Nikt nie wchodzi w kadr, a wszystko wokół pozwala na chwilę zwolnić.
Szum dwóch rzek łączących się w Lynmouth miesza się z odgłosem morskich fal. Wysoko na zboczu, w małych domkach, ktoś rozpala kominek, a delikatne smugi białego dymu unoszą się ponad drzewami.
Jest spokojnie, przytulnie i tak pięknie, że chciałoby się zatrzymać tę chwilę na dłużej. To jedno z tych miejsc, które idealnie nadają się na małą przerwę od codzienności.










